– To za mało – mówi wprost radny Ireneusz Dzienisiewicz.
Rajca alarmuje, że im mniej zieleni, a więcej zabetonowanej powierzchni, tym większe ryzyko podtopień.
– Nowe nasadzenia nie zrekompensują wycinki dużych drzew. Powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na potrzebę zachowania jak największej powierzchni terenów zielonych – apeluje Dzienisiewicz.
Przedmiotowa działka wcześniej była mieniem wojska, stamtąd trafiła w ręce prywatne. Jej powierzchnia to około 14 tysięcy metrów kwadratowych.




Komentarze
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.