Osoby z niepełnosprawnościami.
Jako terapeutka zajęciowa spotykam je każdego dnia. Widzę ich uśmiechy, małe i wielkie sukcesy, ale także łzy, samotność i ból spowodowany niezrozumieniem. I wiem jedno – największą przeszkodą często nie jest sama niepełnosprawność. Największą barierą bywa brak akceptacji i zwykłej ludzkiej życzliwości.
Osoba z niepełnosprawnością to nie diagnoza, nie wózek, nie autyzm, nie dodatkowy chromosom i nie ograniczenia. To człowiek. Ktoś, kto ma swoje marzenia, pasje, plany i pragnie być kochany oraz szanowany tak samo jak każdy z nas.
Niestety, wciąż zdarzają się sytuacje, gdy dzieci z niepełnosprawnościami są wykluczane z zabawy, a dorośli słyszą przykre słowa lub spotykają się z niezrozumieniem. Czasem wystarczy jeden komentarz, jedno spojrzenie lub jeden śmiech, aby zranić bardziej niż jakakolwiek choroba.
A przecież oni nie oczekują litości.
Chcą jedynie, aby ktoś dostrzegł w nich człowieka.
Chcą mieć przyjaciół. Chcą się uczyć, pracować, zakochać się, założyć rodzinę i cieszyć się życiem. Chcą być częścią naszego świata, a nie żyć obok niego.
Jak więc traktować osoby z niepełnosprawnościami?
Po prostu… normalnie.
Z uśmiechem. Z szacunkiem. Z cierpliwością. Bez oceniania i bez patrzenia wyłącznie na ich ograniczenia. Czasami wystarczy powiedzieć „dzień dobry”, zapytać „jak się czujesz?” albo zwyczajnie usiąść obok i porozmawiać.
Jako terapeutka często widzę, jak ogromną moc ma akceptacja. Jedno dobre słowo potrafi sprawić, że dziecko uwierzy w siebie. Jedna wyciągnięta dłoń potrafi zmienić czyjeś życie.
Niepełnosprawność może dotknąć każdego z nas – jutro, za rok, za kilka lat. Choroba, wypadek czy starość nie pytają o wiek ani o plany.
Dlatego zamiast budować mury, budujmy mosty.
Bo osoba z niepełnosprawnością nie potrzebuje współczucia.
Potrzebuje zrozumienia.
Potrzebuje szansy.
Potrzebuje drugiego człowieka.
A może najważniejsze pytanie brzmi: czy my, jako społeczeństwo, naprawdę potrafimy zobaczyć człowieka, zanim dostrzeżemy jego niepełnosprawność?
Artykuł napisany z serca przez terapeutkę zajęciową, która każdego dnia uczy się, że największą siłą człowieka nie jest sprawność, lecz odwaga, by mimo przeciwności wciąż się uśmiechać i marzyć.
Czy osoba z niepełnosprawnością naprawdę chce litości?
Katarzyna Malinowska
Dziennikarz / Redaktor
Udostępnij
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią.
Dodaj swój komentarz
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Formularz chroniony przez reCAPTCHA i Google (Polityka
prywatności)