Ciśn.: 1012 hPa
Wiatr: 11 km/h 
~marian: Czyli nieroby w akcji
~stan: Fajnie że ktoś poruszył sprawę podwórek i parkingów w Ełku, ja jestem mieszkańcem ul.Mickiewicza i też mi chodzi o podwórko i parking a ...
~ja: obywatelski przyklad pana starosty
~Renia: Z mandatami za wykroczenia drogowe i punktami karnymi to jest tak jak z przyznaniem kartek na mięso w przeszłości. Bo; Na jednego Polaka przypada, ...
~Mazur: To gdzie byli archeolodzy przed sprzedaniem zamku i przed remontem drogi? Kto zwróci poniesione koszty remontu drogi? Ja to bym przeniósł chorych ...

Był naprawdę fajnym chłopakiem, nie możemy pogodzić się z tym, że już go nie ma - mówili w niedzielny wieczór przyjaciele i znajomi 20-latka, który zmarł w sobotę w ełckim szpitalu. Tego samego dnia o świcie nożem zaatakował go 16-latek.
O zabójstwie na ul. Chopina pisaliśmy wczoraj. W niedzielę wieczorem w miejscu tragedii zgromadził się tłumek pogrążonych w żałobie młodych mieszkańców Ełku. Na chodniku ustawili krzyż z palących się zniczy. Wspominali Przemka i chcieli zamanifestować swój sprzeciw przeciwko agresji, znieczulicy i tej bezsensownej śmierci młodego chłopaka.
- Dobrze go znałem, pracował w pizzerii w centrum, rozwoził pizzę - mówi młody mężczyzna. - Był naprawdę fajnym chłopakiem. Nie do wiary, że tak szybko skończyło się jego życie.
Do zabójstwa doszło ok. godz. 4 w sobotę. Mieszkańcy Chopina i koledzy Przemka twierdzą, że w pobliskim lokalu, gdzie w weekendy na dyskotekach bawi się młodzież, doszło do awantury. Jej uczestnicy wybiegli na zewnątrz. Do tragedii doszło prawie naprzeciwko komendy policji. Przemka nożem zaatakował 16-latek o przezwisku Diabeł. Koledzy 20-latka mówią, że zadał mu 4 ciosy. Twierdzą też, że ktoś dobijał się do drzwi komendy szukając pomocy, inny wbiegł do środka, ale nikogo tam nie było.
- Jeśli ktoś dobijał się do drzwi, które nie są już używane, dyżurny mógł tego nie słyszeć - mówi Lech Łaszcz, rzecznik prasowy ełckich policjantów. - Prawdą jest, że ktoś wbiegł do komendy, krzyknął coś i natychmiast wybiegł. Dyżurny nie miał możliwości zapytać tego człowieka, o co chodzi, ale zareagował od razu - to właśnie nasz policjant wezwał karetkę i rozdysponował patrole, który były w terenie.
Rzecznik dodaje, że patrol był na miejscu w ciągu kilku minut, a działania policjantów były perfekcyjne.
Pogrzeb Przemka odbędzie się jutro.
wspolczesna.pl
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.