Forum Portalu Elk24.pl Strona Główna
 SzukajSzukaj FAQFAQ DownloadElk24.PL RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Biblia- Słowo Boże czy ludzkie?
Autor Wiadomość
mazzarot@o2.pl
Gość
Wysłany: 2010-01-21, 13:04   Biblia- Słowo Boże czy ludzkie?

Zapraszam do rozmowy na ten temat.
 
 
stansfield
Gość
Wysłany: 2010-01-24, 10:40   Re: Biblia- Słowo Boże czy ludzkie?

mazzarot@o2.pl napisał/a:
Zapraszam do rozmowy na ten temat.


czy ty czlowieku nie masz lepszzych tematow dorozmow, pogielo Cie totalnie?
 
 
mazzarot
Gość
Wysłany: 2010-01-24, 10:51   Biblia.

Dlaczego, przecież to forum religijne. Czy na forum religijnym będziemy rozmawiali o polityce albo o tym, kto ma jaką komórkę? Jeżeli ktoś nie chce o tym rozmawiać nie musi zabierać głosu. Zapraszam osoby, które cenią sprawy duchowe i nie jest im obca ta księga, tj. Biblia.
 
 
ateistadobulu
Gość
Wysłany: 2010-01-24, 22:17   pfff

Biblia nie jest „słowem Bożym", lecz zbiorem zapożyczeń ze źródeł pogańskich. Historia Edenu i Adama i Ewy jest wzięta ze źródeł babilońskich; a opowieść o potopie jest niejako streszczeniem około… czterystu innych na ten temat. Arka Noego i góra Ararat mają swoje odpowiedniki w kilkudziesięciu innych mitach o potopie. Nawet imiona synów Noego zostały skopiowane. Podobnie ma się sprawa z ofiarą Izaaka, sadem króla Salomona w sprawie sporu o dziecko czy opowieścią o Samsonie obalającym gołymi rękami słupy potężnej budowli.
Mojżesz wykreowany jest na wzór syryjskiego Mizesa, a biblijne prawa opracowane są w znacznym stopniu na baziekodeksu Hammurabiego. Biblijny Mesjasz pochodzi od egipskiego zbawiciela Mahdiego, a niektóre wersety biblijne są słowo w słowo ściągnięte z pism egipskich. Pomiędzy Jezusem a egipskim Horusem Gerald Massey naliczył 137 podobieństw, oraz setki podobieństw pomiędzy Chrystusem a Kriszną.
Według Wulgaty, tetragram YHWH ma oznaczać „Ego sum qui sum", czyli „Jestem który jestem", i dla wygody wymawiamy to słowo „Jahwe". Ale wszystkie świątynie egipskie miały na ścianach wypisane słowa „Nuk Pu Nuk" - „Jestem który jestem". Hindusi mieli swoje „Tat Twam Asi" "Jestem który", a Persowie „Ahmi Yat Ahmi".
Imię „Adam" nie jest pochodzenia hebrajskiego. O Adamie mówią pisma chaldejskie, znacznie starsze od hebrajskich. Znane było ono również Babilończykom. Na babilońskich tablicach glinianych George Smith znalazł opowieść o stworzeniu świata niczym nie różniącą się w treści od wersji biblijnej. Według niej, pierwszemu człowiekowi na imię było Adamu. Zaś według hinduskich „Proroctw" Ramutsariara — księgi starszej od Biblii o dwa tysiące lat, pierwszemu mężczyźnie na imię było Adama, a pierwszej kobiecie — Heva. Opowieść ta jest również niemal dosłowną kopią hebrajskiej wersji stworzenia.
Wielu ludzi uważa Mojżesza za postać równie autentyczną jak Cezara czy Aleksandra. Jeśli więc naprawdę istniał, to dlaczego historia nie ma o nim nic do powiedzenia. Nie ma o nim najmniejszej wzmianki w jakichkolwiek źródłach, z wyjątkiem żydowskich. Imię „Mojżesz" jest pochodzenia egipskiego i pochodzi od egipskich słów „mo" czyli „woda", i „uses", uratowany, wzięty z wody. Arabia, Syria i Fenicja również miały swoich Mojżeszów, a raczej Mizesów, bo tak wymawiano to imię w tych krajach. Pewien hymn do Bachusa mówi, że ów Mizes został uratowany, znaleziono go pływającego na wodzie w drewnianej „kołysce". Egipski Ozyrys został również włożony do kufra lub trumny i puszczony na wodę, zdany na łaskę lub niełaskę fal.
Nawet słowo „Sabat" nie pochodzi z języka hebrajskiego, lecz z babilońskiego „Sabattu", czyli dzień odpocznienia, które Babilończycy obchodzilijako swoje święto znacznie wcześniej niż Żydzi. Trudno jednak dociec dlaczego Żydzi zapożyczyli właśnie to babilońskie święto Sabattu. „Pomysł obchodzenia dnia siódmego jako dnia odpoczynku od pracy narodził się w Babilonii. Co do tego nie ma wątpliwości" pisze profesor Langdon. I nie ma wątpliwości co do tego,że niemal wszystkie swoje metafizyczne pojęcia Żydzi zapożyczyli od innych, starszych kultur. W Biblii czytamy że „zbawienie jest z Żydów" (według słów Jezusa), ale okazuje się że sam judaizm nie jest „z Żydów".
Wielu niedouczonych chrześcijan wierzy w to, że tylko ich Zbawiciel poniósł męczeńską śmierć na krzyżu, nie mając pojęcia o tym, że co najmniej szesnastu innych zmarło w taki właśnie sposób.
Oto lista:
Jezus — Nazaret
Kryszna — India
Sakia — India
Iva — Nepal
Indra — Tybet
Mitra — Persja (bardzo popularny w czasach początków chrześcijaństwa był głównym konkurentem „naszego" Zbawiciela, miał się urodzić 25 grudnia! — przyp.)
Tammuz — Babilonia
Criti — Chaldea
Attis — Frygia
Baili — Orissa
Thules — Egipt
Orontes — Egipt
Zbawiciel z Witoba — Telingonese
Odin — Skandynawia
Hesus — zbawiciel Druidów celtyckich (ukrzyżowany jako baranek, który miał zgładzić grzechy świata — przyp.)
Quetzalcoatl(Quexalcote) — Meksyk (ukrzyżowany w 587 r. przed Chr., został przybity razem z dwoma innymi złoczyńcami do krzyża, zmartwychwstały drugiego dnia — przyp.)
Zatem krzyż nie jest symbolem chrześcijańskiego pochodzenia. Jest on znakiem uniwersalnym. Można go spotkać często na ścianach starożytnych budowli — pogańskich świątyń, na dawnych tablicach i dziełach sztuki.
Paweł mówi „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, tenże sam i na wieki", a autor Apokalipsy św.. Jana „Jam (Jezus) jest alfą i omegą, początek i koniec". Zaś Vishnu mówi „Jam jest początkiem, środkiem i końcem wszystkich rzeczy istniejących", a egipski Horus — „Jam jest dniem wczorajszym, dzisiejszym i jutrzejszym".
Wystarczy przeczytać choćby historię Herkulesa, Mitry i Bachusa aby zrozumieć pogańsko-mistyczne źródło całej tej opowieści o Jezusie. Herkules również narodził się z dziewicy której na imię było Alcmene. Ojcem jego był bóg Zeus, a jego koleje życia są prawie takie same jak Jezusa.
E.E. Gold napisał o perskim bogu Mitrze: „Wstępuje do komór śmierci po to, aby powstać w pełnej chwale światłości i mocy dla wiecznego zbawienia człowieka". O Bachusie zwanym przez Eurypidesa „Bachusem, synem Bożym" profesor Wilder pisze: „dla swoich naśladowców był personifikacją świata natury i świata sprawiedliwości, z uzdrowieniem na swoich skrzydłach. Narodzony z ziemskiej niewiasty, wyprowadził ją z krainy śmierci i przeniósł do królestwa niebieskiego aby była godna wszelkiej chwały".
Opowieść o wskrzeszeniu Łazarza to jedno z największych oszustw biblijnych. Jej pochodzenia znów należy szukać w Egipcie. Jezus, Zbawiciel z Judei, poszedł do Betanii wzbudzić z martwych swojego przyjaciela Łazarza, podobnie jak egipski Zbawiciel Horus poszedł do Bethanu wskrzesić swojego ojca. Następnie, imiona Maria, Marta i Łazarz również pochodzą z Egiptu. We wspomnianej opowieści egipskiej występują imiona kobiet Meri i Merti, które maja brata El-Azar-usa. Widzimy wiec w jaki sposób egipski El-Azar-us stal się żydowskim Łazarzem. Słowo Bethanu oznacza „dom Boga", w tym przypadku chodziło o egipskiego boga Anu. Widzimy znów skąd wzięło się w języku
żydowskim słowo „Beth" i cala ta biblijna opowieść.
Natomiast ewangeliczna opowieść o wskrzeszeniu córki Jaira pochodzi z Indii. W Hari-Purana czytamy o tym jak Kryszna (Chrishna) wzbudził z martwych młodą dziewczynę. Według tego hinduskiego mitu była to Kalavatti, córka Angashuna. Po jej śmierci żałobnicy zebrali się aby ją opłakiwać. W przekładzie Jacolliota brzmi ona następująco:
„...nagle wielki szum rozległ się w całym pałacu i słychać było słowa tysiąckrotnie powtarzane "Pacya pitarum; pacya gurum!" — „Ojcze, Mistrzu!". Wtedy Kryszna podszedł, uśmiechnął się i oparł na ramieniu Arjuna. — Mistrzu — zawołał Angashuna rzucając mu się do stop i zalewając je łzami. — Spójrz na moją biedną córkę — po czym wskazał na ciało Kalavatti złożone na macie… Dlaczego płaczesz — zapytał Kryszna łagodnie. — Czy nie widzisz ze śpi? Zobacz że się rusza. Kalavatti ! Powstań i chodź!
Gdy tylko Kryszna wypowiedział te słowa, oddech, ciepło, ruch i życie zaczęły wstępować powoli w to młode ciało. Młoda istota, posłuszna rozkazowi owego półboga, wstała na własne nogi i podeszła do swoich bliskich i znajomych. Lecz tłum zdumiał się i zawołał: „To jest bóg, bo śmierć nie jest dla niego czymś więcej niż snem".
Według meksykańskiej religii, wysłannik z nieba obwieścił dziewicy Sochequetzal, że pocznie w sposób niepokalany i urodzi Quetzalcoatla. I podobnie jak Gabriel ogłosił Maryi przyjście na świat Jezusa, tak Bodhisat zapowiedział Mai, matce Buddy, narodzenie jej syna. Oba imiona — Mai i Maryja, pochodzą od wspólnego rdzenia oznaczającego „woda". Żona Mojżesza również miała na imię Miriam. I rzeczywiście, imię Maryja pojawia się w wielu postaciach w rożnych kulturach i zawsze jest nim nazwana matka zbawców świata. Oto przykłady:
Matka — Syn-zbawca
Maria — Jezus
Maia — Budda
Maia — Hermes
Maya — Agnis
Myrrha — Adonis
Maya Maria — Sommona Cadom (syjamski zbawca)
Mariama — Kryszna
Wszystkie te Maryje oznaczają jedno — Planetę-Matkę, a katolicka Matka Boska nie stanowi tu żadnego wyjątku.
Widzimy więc, że ta opowieść o zwiastowaniu przez anioła narodzin dziecka nie jest bynajmniej wyłącznie chrześcijańskiego pochodzenia. Wszystkie pogańskie ziemie-matki były zabierane do nieba przez swoich boskich synów, aby objąć tam władzę jako „Matka Boża", „Królowa Nieba", itd. Alcmene, matka Herkulesa wstąpiła w obłoki i stała się Królową Nieba. Podobnie Semele została zabrana do nieba przez swojego syna Bachusa zwanego „Synem Bożym", aby panować jako Królowa Wszechświata przed którą „cale piekło drży". Pallas Atena nazywana była „jedyną Matką Bożą" oraz „Królową Nieba". Żydzi w Egipcie też oddawali cześć Królowej Nieba jakieś 600 lat przed narodzeniem się biblijnej Maryi, matki Jezusa. W Babilonii, z kolei, była Isztar-Królowa Nieba, a modlitwa do niej brzmiała następująco:
„Królowo Nieba i Ziemi, która przyjmujesz modlitwy, wysłuchujesz próśb i błagań, miłosierna bogini kochająca sprawiedliwość; Spójrz na mnie, o Pani, i zwróć się do mnie, tak aby serce sługi twego zostało pokrzepione".
Czy bardzo rożni się ta modlitwa od katolickich litanii do Najświętszej Marii Panny ? (Zatem uwaga Polacy — zwłaszcza pielgrzymi na Jasną Górę — „Królowej Anielskiej śpiewajmy"! — dop. tłum.)
Jakim wiec cudem Biblia może być objawieniem danym Żydom przez Boga? Masy wiernych nigdy nie czytają tych innych źródeł, a księża i pastorzy którzy je znają, milczą na ten temat. Zresztą niewiele tych źródeł zachowało się, bo poniszczyli je fanatyczni bibliści. Starożytni Żydzi mieli jednak dostęp do wielu z nich, o czym niewielu z nas pamięta. W roku 125 n.e. Św. Ireneusz powiedział, ze za jego czasów istniała ogromna ilość ewangelii. Zachowały się i dotarły do nas tylko te, które kapłani chcieli wykorzystać do własnych celów; resztę poniszczyli. Aby pojąć istotę sprawy, czytelnik musi wiedzieć, że całe kapłańskie zrzeszenia konspiracyjne starannie redagowały i dobierały teksty biblijne przez dłuższy czas. Według ich teorii Chrystus był stworzycielem świata, uznającym biblijna teorię stworzenia za prawdziwą. Ale Bóg nie jest nawet źródłem miłości, lecz tylko źródłem życia; miłość nie jest bowiem darem, lecz owocem z wielkim trudem i mozołem osiągniętym w wyniku powolnego procesu ewolucyjnego życia, do tego owocem dość świeżym.
 
 
mazzarot
Gość
Wysłany: 2010-01-25, 15:05   do ateistydobulu

Dziękuję, iż podjąłeś dyskusję. Zapewne obie strony odniosą pożytek z tej rozmowy. Z przyjemnością odniosę się do tego co napisałeś. Pozwól, że tym razem skoncentruję się na temacie krzyża. Stopniowo zaś odniosę się też do innych poruszonych przez Ciebie tematów. Zachęcam Cię więc do uzbrojenia się w cierpliwość, ponieważ gdybym chciał odnieść się do wszystkich poruszonych przez Ciebie tematów to zapewne byś tego od razu wnikliwie nie przeanalizował. Zachęcam więc do wnikliwego i obiektywnego podejścia.

Zgodzę się z Tobą, iż krzyż to pogański symbol a nie chrześcijański i wywodzi się od starożytnych ludów. Widzę, że jesteś człowiekiem oczytanym i mającym jakieś podejście w tej innych dziedzinach. Prawdą jest, iż krzyż był czczony przez takie narody, jak: Egipt, Babilon i inne. Wspominasz m.in. o tym, że Biblia mówi niejako, iż Jezus poniósł śmierć na krzyżu. Jednakże to nieprawda. Tak uczy odstępcze chrześcijaństwo a nie Biblia, przy czym przejęło, to chrześcijaństwo, pogańskie zwyczaje i wierzenia. W książce The Non-Christian Cross (Londyn 1896, ss. 23, 24) J. D. Parsons napisał: „W oryginalnej grece licznych pism tworzących Nowy Testament nie ma ani jednego zdania, z którego by nawet pośrednio wynikało, że użyty w wypadku Jezusa stauros był inny niż zwykły stauros, nie mówiąc już o tym, żeby składał się on nie z jednego kawałka drewna, lecz z dwóch, zbitych w formie krzyża. (...) Nasi nauczyciele wyraźnie wprowadzają nas w błąd, gdy w tłumaczeniu greckich dokumentów kościoła na nasz język ojczysty oddają słowo stauros przez ‚krzyż’ i gdy to popierają umieszczaniem w naszych słownikach wyjaśnienia, iż stauros znaczy krzyż, nie informując dokładnie, że za czasów apostolskich nie takie było jego podstawowe znaczenie, że takiego znaczenia nie nabrało ono potem jeszcze przez długi czas, a jeśli w ogóle do tego doszło, to tylko dlatego, iż pomimo braku przekonywających dowodów z jakiegoś względu zakładano, że ten jeden stauros, na którym stracono Jezusa, miał taki szczególny kształt”.
Co jednak mówią na ten temat pisarze Biblii? Używają greckiego rzeczownika stauròs (27 razy) oraz czasowników stauròo (46 razy), synstauròo (5 razy — przedrostek syn znaczy „z; wraz”) i anastauròo (jeden raz — przedrostek aná znaczy „ponownie”). Prócz tego narzędzie śmierci, do którego przybito Jezusa, nazywają słowem ksýlon, czyli „drewno” (5 razy). Ani w grece klasycznej, ani w dialekcie koine stauròs nie nasuwa myśli o dwóch skrzyżowanych kawałkach drewna. Określa jedynie prosty pal, słup lub kół, jakiego używano do budowania palisady czy ostrokołu. W dziele New Bible Dictionary (red. J. D. Douglas, 1985, s. 253) powiedziano pod hasłem „Krzyż”: „Greckie słowo tłumaczone na ‚krzyż’ (stauros, czasownik stauroo [...]) oznacza przede wszystkim pionowy słup albo belkę, a dopiero potem pal jako narzędzie kary i egzekucji”.
Dodatkowym potwierdzeniem tego, że Jezus został zawieszony na palu bez żadnej poprzecznej belki, jest okoliczność, iż Łukasz, Piotr i Paweł używają jako synonimu słowa stauròs terminu ksýlon, który w tym wypadku oznacza prostą kłodę (Dz 5:30; 10:39; 13:29; Gal 3:13; 1Pt 2:24). Wyraz ksýlon występuje też w Septuagincie w Ezdrasza 6:11, gdzie jest mowa o zwykłej drewnianej belce, na której miał zostać zawieszony przestępca.
Pozwala to dostrzec różnicę między stauròs a tradycyjnymi krzyżami używanymi do celów religijnych. Jeżeli pal miał 15 cm średnicy i 3,5 m długości, to prawdopodobnie ważył nieco ponad 45 kg, a więc całkiem rozsądna jest biblijna informacja, że niósł go jeden człowiek, Szymon z Cyreny (Mk 15:21).
Warto zwrócić uwagę, co w tej sprawie ma do powiedzenia grecysta W. E. Vine: „STAUROS (σταυρός) oznacza przede wszystkim pionowo ustawiony słup lub pal. Przybijano do niego złoczyńców skazanych na stracenie. Zarówno ten rzeczownik, jak i czasownik stauroo — ‚przymocować do słupa lub pala’ — należy w ich pierwotnym znaczeniu odróżniać od kościelnego krzyża złożonego z dwóch belek”. Następnie Vine wyjaśnia, że krzyż składający się z dwóch części pochodzi z Chaldei, a w III w. n.e. został przejęty od pogan przez chrześcijaństwo jako symbol męki Chrystusa (Vine’s Expository Dictionary of Old and New Testament Words, 1981, t. 1, s. 256).
Bardzo ciekawy komentarz na ten temat zamieszczono w książce The Cross in Ritual, Architecture, and Art (G. S. Tyack, Londyn 1900, s. 1): „Dziwny, choć niekwestionowany jest fakt, że przez całe wieki przed narodzeniem Chrystusa krzyż był używany jako symbol religijny i że również w późniejszym okresie uchodził za taki symbol w krajach, do których nie dotarła nauka Kościoła. (...) Znakami w kształcie krzyża jako symbolami bóstw posługiwali się czciciele greckiego Bachusa, tyryjskiego Tammuza, chaldejskiego Bela i nordyckiego Odyna”.
W innej książce dodano: „W oryginalnej grece licznych pism tworzących Nowy Testament nie ma ani jednego zdania, z którego by nawet pośrednio wynikało, że użyty w wypadku Jezusa stauros był inny niż zwykły stauros, nie mówiąc już o tym, żeby składał się on nie z jednego kawałka drewna, lecz z dwóch, zbitych w formie krzyża. (...) (J. D. Parsons, The Non-Christian Cross, Londyn 1896, ss. 23, 24; zob. też The Companion Bible, 1974, dodatek 162). Pismo Święte nie tylko wyraźnie zaświadcza, że Pana Jezusa Chrystusa rzeczywiście stracono na palu (1Ko 1:13, 23; 2:2; 2Ko 13:4; Obj 11:8), lecz także używa określenia ‛zawiesić na palu’ w sensie przenośnym — np. w Galatów 2:20. Dzięki wierze w Chrystusa zawieszonego na palu chrześcijanie zadali śmierć swej starej osobowości (Rz 6:6; Kol 3:5, 9, 10). „Ponadto ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, zawiesili na palu ciało wraz z jego namiętnościami i pragnieniami” — napisał Paweł i dodał: „[Przez Chrystusa] świat dla mnie zawisł na palu, a ja dla świata” (Gal 5:24; 6:14).
Odstępcy, którzy niczym Judasz buntują się przeciwko drodze do wybawienia wskazanej przez Boga, w rezultacie „na nowo zawieszają Syna Bożego na palu i wystawiają Go na publiczną hańbę” (Heb 6:4-6). Oczywiście odstępczy chrześcijanie w swoich przekładach Biblii zmieniają rzeczywiste znaczenie słowa stauros, zamiast pal lub poprzeczna belka umieszczają słowo krzyż. Być może zechcesz odnieść się do tego i nieco szerzej o tym porozmawiać, na co z przyjemnością przystanę.

Jeżeli pozwolisz to następnym razem skoncentruję się na hebrajskim tetragramie imienia Bożego JHWH. Wspomniałeś m.in. o tym, iż znaczy ono "Jestem, który jestem". Czy rzeczywiście takie ma znaczenie?
 
 
otwarty umysł
Gość
Wysłany: 2010-01-25, 20:49   bilblia

mi sie wydaje , ze biblia zostala napisana zeby ludzie wierzyli w kosciol, a ten zeby mogl istniec jako instytucja na calym swiecie i pobierac haracze.

zdajecei sobei zprawe ilu księzy ma dzieci ?


prezydent ełku zdaje sie nie ma ojca ale plotki po polsce chodza ;)
wystarczy spo
 
 
Xenka17
Gość
Wysłany: 2010-02-02, 12:51   

Chciałabym nawiązać do Biblii ale w kontekście takim: co Ona mówi o cudzołówstwie? Czy jest to grzech? zaznaczam, że nie mamy ślubu kościelnego, ani cywilnego. Czy to jest cudzołówstwo? jestesmy wierni dla siebie.
 
 
mazzarot@o2.pl
Gość
Wysłany: 2010-02-08, 11:20   Do Xenka 17

Poruszasz bardzo ciekawy temat, który jest dobrze udokumentowany w Piśmie Świętym. Jest to zapewne dla Ciebie ważna kwestia, skoro ją poruszasz. Jest ona też trochę osobista, więc proponuję nie rozmawiać o tym na publicznym forum, lecz przez maila. Napisz więc do mnie bo z przyjemnością porozmawiam na ten temat.
 
 
świadomy
Gość
Wysłany: 2010-06-23, 16:12   

mazzarot to świadek jehowy, mocno kreci na forum augustow24.pl
 
 
Użytkownik
Gość
Wysłany: 2010-06-28, 22:50   do ateistadobulu

@ateistadobulu

Nie przekonują mnie Twoje argumenty. Chrześcijaństwo nie zaczyna się i nie kończy na katolicyzmie, a tu podajesz masę jakichś doktryn typowo katolickich typu maryjne sprawy albo np25 grudnia jako narodziny Jezusa- czego niema w Biblii. Biblii na bank nie czytałeś całej, ale za to obejrzałeś pewnie kilka filmów na jej temat, oczywiście udowadniających to, że jest mitem.
Wymieniasz też bohaterów i porównujesz ich do Jezusa bezpodstawnie. Piszesz, że Attis umarł na krzyżu? Rewelacja !!!

Attis — bóg wegetacji, w mitologii frygijskiej, towarzysz bogini Kybele, przedstawiany jako młody pasterz. Dotknięty obłędem pozbawił się męskości i umarł, lecz bogini przywróciła go do życia. -Wikipedia i inne konkretniejsze źródła mówią podobnie.

Kryszna też nie umiał na krzyżu !!! Co za bzdety wypisujesz??? Sięgnij do źródeł !!!

Całe te Twoje wypociny niestety są o kant duuupy, bo jest w nich tyle kitu, że aż śmiać się chce. Jednym słowem łyknąłeś pewne treści, ale nie sprawdziłeś ich pochodzenia i czy faktycznie są zgodne z tym, co mówią źródła.
 
 
mietek
Gość
Wysłany: 2010-06-30, 15:28   

mazzarot wycofał swój temat z augustow24.pl, bo wielu ludzi zdemaskowało jego sciemy. Wolał, aby nikt nie czytał tych jego głupot, i zrobił dobrze wycofując się
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group